- Ile mam czasu?

Odwiedził zakątki, w których za jej życia bywali razem. Budę z hamburgerami niedaleko
niemal zgniotła go w dłoni.
– Tak, trochę. Jestem sfrustrowana i... martwię się, chyba tak. Mam wrażenie, że... że
kilkakrotnie nie użył prezerwatywy, kilka razy namiętność wzięła górę na rozsądkiem. A
twoje dziecko. W kółko to powtarzała. Wyrzuty sumienia zżerały ją żywcem.
jej dramatycznie. – Nikomu nie powiem, przysięgam. Możesz mi zaufać.
przepastnej torby.
powiedzmy, wpół do piątej? Mam umówioną kolację, ale znajdę dla ciebie kilka minut. Ze
pochyliła nad stołem.
– Byłaś już kiedyś w Los Angeles? – pytam.
w XX wieku” stanowi wartościowe uzupełnienie jej planu zajęć. Na szczęście semestr już się
Kamera nawet nie drgnęła.
Głośno.
potem podrzucę cię do wypożyczalni, a potem pojedziesz do motelu i tam się prześpisz.

poradziła, by zamiast chodzić na imprezy, wzięła się za naukę.

Po plecach przebiegł jej dreszcz strachu. Może naprawdę wcześniej słyszała, że ktoś był
– Coś się stało.
zajazd w San Juan Capistrano? Przypomniał jej się na chwilę, by zaraz znowu zniknąć.

Zrozumie, oczywiście, co nie znaczy, że nie będzie trochę wkurzona.

domu bez ojca i miała siostrę Karę, siedem lat od siebie młodszą. Ojciec jej porzucił
grzecznym gestem zaprosił ją do środka. - Od dziś ich wychowanie
bawiłam.

Dopiero teraz, na pokładzie, gdy O1ivia siedzi na dole, mogę odetchnąć pełną piersią.

- Oczywiście, że nie - Diana poklepała ją lekko po ramieniu.
Wkrótce powinna wrócić do miasta, do klimatyzowanego gabinetu w St. Charles. Odbyła już kilka rozmów z Jonathanem Michaelsem i ich prawnicy przygotowywali właśnie szczegółowe umowy.
proszę cię, nie denerwuj się na mnie.